RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Bez kategorii’

Przeniesienie bloga

18 sty

Ponieważ platforma, na której znajduje się ten blog kończy swoją działalność dlatego zmuszony byłem przenieść go pod inny adres. Jego obecny adres to


https://ruinyizamki.blogspot.com

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Historyczne zainteresowania społeczeństwa

11 maj
  W ostatnich latach zauważyć można, że część naszego społeczeństwa zaczęła interesować się historią. Powstało do tej pory i ciągle ich liczba się powiększa wiele różnego rodzaju Bractw Rycerskich inspirowanych głównie okresem średniowiecza lecz nie tylko. Powstają grupy rekonstrukcyjne organizujące pokazy, dzięki którym możemy przeżywać ważne wydarzenia historyczne związane z historią naszego państwa. Odradzają się rzemiosła, które wydawałoby się, że w XXI wieku nie mają racji bytu np. płatnerstwo (wyrób zbroi a później także mieczy, szabli, tarcz) zanikło dość dawno. Szyje się także ubiory z tamtego okresu, buduje dawne wioski itp. A udział w tym biorą nie tylko ludzie młodzi lecz i starsi także dorzucają „swoje trzy grosze”. Coraz większe jest także zainteresowanie różnymi rycerskimi turniejami organizowanymi od kwietnia do października w różnych rejonach kraju. W szranki stają członkowie Bractw Rycerskich zarówno pojedynczo jak i w grupach a jak zwykle zwycięża najlepszy. Zabawa jest wspaniała lecz po jej zakończeniu czasami potrzebna jest lekarska pomoc gdyż różnych przypadkowych kontuzji jest bardzo wiele. Co warte jest odnotowania to także duże zainteresowanie widzów tego typu rozrywką. A wybór jest duży od rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem aż do obrony Westerplatte. Biorące w inscenizacjach grupy występują w noszonych w danej epoce strojach, używają ówczesnej broni i starają się odtworzyć w miarę realistycznie tamte wydarzenia. Jest to dobra lekcja historii dla młodszego pokolenia, które czasami z wypiekami na twarzy ogląda te zmagania. Może w niedalekiej przyszłości oderwie się od komputera i zasili szeregi takich grup.
   Zainteresowanie historią przejawiają także osoby zamożniejsze kupując np. ruinę zamku i odbudowując go. Chociaż zamiast słowa „odbudowując” powinienem chyba użyć słowa „budując”. Odbudowa kojarzy się z odtworzeniem czegoś co wcześniej stało a zostało zniszczone a w wielu przypadkach remontów takich ruin powstaje coś co wcześniej nie istniało. Dość luźno traktuje się pozostałości dawnej budowli i realizuje swoje wizje nie poparte żadną wcześniejszą , historyczną dokumentacją. A najdziwniejsze jest to, że zgodę na takie działania wydają ludzie, którzy odpowiedzialni są zabytki i ich ochronę. Prawdopodobnie zadziałał fakt, że znalazł się ktoś kto chciał kupić dany obiekt a konserwator niejako pozbył się kłopotu. Wprawdzie dalej miał wgląd w prace ale to nie były już jego fundusze. W tym miejscu chciałbym uprzedzić wszelkie komentarze typu” miał gość pieniądze, kupił i robi za swoje to co nam do tego”. Otóż tak można podejść do sprawy gdyby budowa realizowana była od nowa i w innym miejscu. Ma pieniądze niech stawia i zamek. Ale zabytek jest naszym wspólnym dobrem a nie jednej osoby, która go kupiła. Poza tym dowolne stawianie zabytkowych budowli fałszuje jakby naszą historię. Za np. 100 lat oglądający taki obiekt turysta będzie myślał, że tak on wyglądał od początku a nie, że patrzy na efekt wyobraźni swojego pradziadka. Dlatego nie jestem za swobodną budową na ruinach starych zabytków. Owszem gdy jest to poparte odpowiednią dokumentacją, odtworzeniem budowli z pewnego okresu z jej obowiązującymi w tym czasie detalami i wykończeniami oraz konkretnymi planami na przyszłość jestem za. Lepiej jest czasem zabezpieczyć przed dalszą dewastacją ruinę niż pozwolić na jej „zniszczenie” przez nieodpowiedni remont.
   W tym boomie na historię nasze społeczeństwo zaczyna zauważać jak wiele jest do zrobienia. Na facebooku powstają grupy miłośników zabytków i ich ochrony, w terenie sporadycznie organizują się Stowarzyszenia czy Fundacje dla konkretnego obiektu i tylko odpowiedzialne za zabytki nasze władze jakby nie zauważały problemu. Obecnie wielu ludzi odwiedza różne miejsca w naszym kraju gdzie straszą zaniedbane ruiny pałaców czy zamków zastanawiają się dlaczego tak to wygląda i czy nie da się nic z tym zrobić. Jeżdżąc po Europie widzą jak tam dba się o zabytki i zadają sobie pytanie „w czym my jesteśmy gorsi od nich, że tam tak o to dbają a u nas tylko ruiny i śmieci wokół?”. No to postaram się odpowiedzieć – ruiny to efekt upływającego czasu i braku zainteresowania odpowiednich czynników, śmieci to efekt zwiedzających (nikt nie widzi to mogę wyrzucić opakowanie po batoniku czy butelkę) czyli nas a w czym jesteśmy gorsi? – w braku pozytywnego i przyszłościowego myślenia. Owszem myślimy, że ktoś powinien coś zrobić – ktoś – lecz nie my. Za granicą niestety tak nie ma. Tam wiedzą, że zabytek jest rzeczą niepowtarzalną i nawet odbudowany nie jest tym czym był dawniej, zabytek jest dobrem wszystkich więc wszyscy powinni o niego dbać (nie ryć na resztkach murów napisów typu „tu byłem”) i tak też się dzieje. U nas albo jest państwowy czyli nikogo więc można robić co się chce albo jest czyjś czyli prywatny więc tym bardziej nie należy nic robić aby go ratować. Wobec takiego naszego podejścia do tego tematu możemy być szczęśliwi, że jeszcze tyle zabytkowych budowli pozostało.
   Może więc na fali tego „historycznego rozwoju” wprowadzić w szkołach w ramach lekcji historii nauki o zabytkach, ich ochronie a także ochronie ich otoczenia a przede wszystkim uświadomić młodzieży po co one są i dlaczego powinniśmy o nie dbać. Bo sądząc po fiasku naszej akcji „Ratujmy polskie zabytki” obecne pokolenia raczej o nie nie zadbają.
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Co sąd to inny wyrok.

06 kwi
   Niecałe dwa lata temu z przyjemnością przeczytałem krótką notatkę, że gmina Suchy Dąb odebrała na drodze sądowej prywatnemu właścicielowi nieduży zameczek krzyżacki w Grabinach. Był to bodajże pierwszy tego typu przypadek w ostatnich latach i wydawać by się mogło, że najgorsze zamek ma za sobą. Lecz życie pokazało jak bardzo jest nieprzewidywalne. Nie znam szczegółów wyroków lecz według pierwszego gmina odzyskała zamek natomiast gdy wystąpiła o wpis do ksiąg wieczystych jako właściciel okazało się, że jest tylko właścicielem gruntu a budynek dalej jest prywatny i nie można takiego wpisu dokonać. Jaki to był więc wyrok skoro każdy interpretuje go w różny i odmienny sposób. A w międzyczasie ponad 500-letni zameczek postanowił przyspieszyć decyzje ludzi i najzwyczajniej w świecie częściowo się zawalił. Tak więc niech sądy jeszcze dłużej myślą nad rozwiązaniem wydawałoby się prostej sprawy ( nie zabezpieczyłeś zabytku, zostaje ci odebrany zgodnie z przepisami ) a w krótkim czasie będzie już po sprawie. Pozostanie tylko wyrównać teren.
  Lecz w tym przypadku nie można mieć pretensji do władz gminy. Walczą o jeden z najcenniejszych zabytków na ich terenie natomiast jak to zwykle była o jego losie decydują osoby, którym stan danej budowli jest zupełnie obojętny.
    Ale co najbardziej mnie dziwi to komentarze pod artykułem dotyczącym zawalenia się części zamku. Oto one:
„Jaki to zamek ? Przecież to zwykłe gospodarstwo rolne. Z tego co wiem tam nie ma zamku, bo dawno go zburzyli. Tam są wiejskie zabudowania i tyle. Ale musi być jakiś nius .”

„Antycep (gość) 2012-03-20 20:37
Pozwolili osunąć się ścianie…. A ja pozwoliłem sobie na przeczytanie tego kretyńskiego artykułu i powiem szczerze że żałuję. Jedna wielka głupota. Zarówno bohater(ka) jak i autor. A od mrozu to się odpie…….e.”

„Biała dama (gość) 2012-03-20 17:35
Wstyd dla Grabin weźcie to rozbierzcie, ni to zamek, ni chałupa, tak naprawdę to wstyd dla mieszkańców, turysta myśli że zamek albo chociaż kawałek zamku obejrzy a tu ch.. Wstyd dla tej wsi nic więcej ten zamek to trzeba tam od podstaw zbudować ewentualnie.”

Co myśleć o takich ludziach. Są na pewno młodzi, częściowo wykształceni (umieją pisać i czytać ale czy ze zrozumieniem to nie jestem pewien) a ich całe życie to komputer. Dookoła może nic nie być byle działał internet. Przestaje mnie więc dziwić niewielki udział społeczeństwa w akcji „Ratujmy polskie zabytki” jak i w innych, które ich osobiście nie dotyczą. Natomiast gdy sami potrzebują pomocy to mają pretensje do wszystkich, że im nie pomagają. Ale podobno „niektóre typy tak mają”.

 
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Bezpowrotnie znikają na naszych oczach

03 kwi
Prawie co tydzień w jakiejś lokalnej lub ogólnopolskiej gazecie możemy przeczytać o niszczejącym zabytku. I nie ma znaczenia czy jest to kilkuwieczny zamek czy stuletnia kamienica bądź też inny stary obiekt lub przedmiot. Ważne jest to, że niszczeje, ginie na naszych oczach a ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy nic nie robią w kierunku jego poprawy. Powstają różne fundacje czy stowarzyszenia, prowadzone są akcje jak nasza "Ratujmy polskie zabytki", na facebooku i innych społecznościowych portalach powstają strony mówiące o tym zjawisku lecz to wszystko robią zwykli ludzie, którzy widzą ten przerażający problem. A gdzie są ludzie, którzy z racji wykonywanego zawodu i brania za niego zapłaty powinni się tym zajmować? Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że gdyby te wszystkie organizacje i ludzie mogli pomóc w naprawach, remontach, odbudowach itp. to ostatnie zdanie należy jednak do tych, co sprawy te mają gdzieś. To oni wydają różne zgody i pozwolenia np. na posprzątanie terenu ze śmieci czy wykoszenie trawy. A i w tak prozaicznym przypadku spotkać się można z odmową władz. To na co można liczyć występując o zgodę na remont? Na pewno na wielkie schody, przy których te na najwyższe drapacze w świecie są dopiero wyjściem z piwnicy. A później czasami bywa jeszcze gorzej. Dziwię się lokalnym władzom, że gdy w dzisiejszej dobie rozwija się turystyka, ludzie jeżdżą i zwiedzają różne zakątki kraju, oni zamiast zadbać o będące na ich terenie atrakcje i zabytki siedzą z założonymi rękami i narzekają. Głównie na brak pieniędzy ale i na brak turystów a co za tym idzie i dochodów. Ale do czego i po co ten turysta ma przyjechać? Aby zobaczyć zrujnowany zamek czy pałac z napisem "zakaz wstępu, grozi zawaleniem"? Takie "perełki" to prawdopodobnie znajdzie on w swojej okolicy i to dużo taniej (przy rosnących cenach paliw i biletów). A gdy nie wiedzą jak zabrać się do rzeczy to polecam przykład gminy Krzeszowice (małopolska) i Stowarzyszenia "Ratuj Tenczyn", które nie tak dawno powstało a potrafiło doprowadzić do zapoczątkowania odbudowy zamku Tenczyn w miejscowości Rudno. Nękanie przez to Stowarzyszenie władz gminnych jak i Ministerstwa przyniosło efekt (pomimo początkowego niezbyt przychylnego stanowiska gminy) i obecnie trwają prace remontowe na zamku a także planuje się już na nim różne przyszłe i nie tak odległe imprezy. (Na moim niezbyt "rozgadanym" forum można o tym przeczytać:
http://www.ruinyizamki.grupy-dyskusyjne.pl/
).
Są jednak przypadki gdzie władze lokalne przystępują jednak do odnawiania znajdujących się u nich zabytków lecz to co robią jest w efekcie zniszczeniem starej budowli niż jej naprawą. Przykład – zamek w Gostyninie (
http://gostyninnews.pl/archiwum/43-kultura/121-zamek-czy-to-jeszcze-zabytek
). Również kontrowersyjna jest odbudowa zamku w Tykocinie lecz wykonana przez prywatnego właściciela terenu. Jedni się zachwycają znawcy ganią. Możemy znaleźć kilka odbudowanych starych zabytkowych budowli lecz czy na pewno są jeszcze zabytkami? W każdym razie coś im się przytrafiło i mają szansę zaistnieć przez pewien czas.
Z odpowiedzi na listy w naszej akcji "Ratujmy polskie zabytki" można wnosić, że w większości przypadków władze prężnie działają, wiedzą o problemie, monitują i upominają właścicieli budowli, nadzorują itd. itp. tylko, że nic z tego dla zabytku nie wynika. Jak niszczał tak niszczeje dalej, korespondencja między stronami trwa, ewentualne sprawy spadkowe czy sądowe ciągną się latami i wszyscy z utęsknieniem czekają kiedy to wszystko się zawali i będzie po kłopocie. Ale zanim to nastąpi mamy szansę niektóre z nich jeszcze zobaczyć. Polecam przeczytanie tego artykułu
http://www.wykop.pl/ramka/1083199/nie-do-zobaczenia-do-wyburzenia/
i zastanowienia się nad problemem, który dotyczy nie tylko śląskich zabytków. I działajmy aby w przyszłości jak najmniej przeczytać można było doniesień prasowych o zawaleniu, wyburzeniu czy pożarze kolejnego zabytkowego obiektu.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Cenzura i komentarze

30 sty

  Dzisiaj (30.01.2012) na portalu gdzie znajduje się niniejszy blog (Interia) pokazały się zdjęcia 10 pałaców pt. „Dolina Pałaców: Nowy pomnik historii”. Link do nich to
http://turystyka.interia.pl/galerie/polska/dolina-palacow-nowepominikihistorii/zdjecie/duze,1586757,1,19
.
  Gdyby po jakimś czasie link przestał działać to wyjaśniam, że pokazano zdjęcia 10 odremontowanych pałaców nadając im miano Pomnika Historii.

Pomnik Historii to najwyższa forma uznania dla zabytków. Do tej pory tytuł ten nadano jedynie 45 najcenniejszym obiektom w całej Polsce. W najbliższym czasie do tego grona dołączy zespół 11 założeń pałacowo-parkowych znajdujących się na terenie Kotliny Jeleniogórskiej….”

Ponieważ jak zwykle jest tam miejsce na dodanie komentarza to go dodałem. Brzmiał mniej więcej tak:
     Chyba najwyższy już czas pokazać prawdziwe Pomniki Historii, te zrujnowane, zaniedbane i rozkradane zabytki, o które nikt nie dba. Nasze władze przyznają różne tytuły odnowionym za pieniądze prywatnych inwestorów zabytkom, nie widząc tych niszczejących, o które powinny same zadbać. W naszej akcji „Ratujmy polskie zabytki” staramy się właśnie zwrócić odpowiednim urzędom uwagę na problem braku ochrony starych budowli.

   Może nie przytoczyłem dosłownie tego wpisu lecz taka była jego wymowa. Niestety wpis ten nie ukazał się. Tak więc jakby ktoś nie wiedział to cenzura dalej istnieje, wolność słowa jest wtedy gdy przytakujemy i chwalimy nasze władze a obecnie cenzor nosi miano moderatora.

Oto przytoczę fragment regulaminu portalu Interia odnośnie komentarzy”
c. INTERIA.PL oświadcza, że nie zamawia, nie zleca ich przygotowywania, nie dokonuje analizy redakcyjnej czy też autoryzacji przedpublikacyjnej, zapisuje Wpisy i Komentarze we własnej infrastrukturze technicznej i udostępnia w sieci internet, przy czym zastrzega sobie prawo do usunięcia, już dodanych:
  i. Wpisów i Komentarzy, które zawierają zwroty lub określenia powszechnie uznawane za wulgarne (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.) oraz zwroty lub określenia powszechnie uznawane za obraźliwe lub mogące naruszać dobra osobiste osób
trzecich, niezgodne z obowiązującym prawem oraz takie, które mają charakter reklamy, kryptoreklamy, product placementu, w szczególności po otrzymaniu wiarygodnego lub urzędowego zgłoszenia co do bezprawności publikowanych przez Użytkownika Komentarzy lub Wpisów w trybie i na warunkach ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną z dnia 18 lipca 2002 (Dz. U.z roku 2002, Nr 144, poz.1204 z poz. zm.).”

    Zastanawiam się, które z tych wymienionych w regulaminie pozycji zostały przekroczone. Może chodzi o zwrot „ Nasze władze” i moderator zakwalifikował to do „naruszenia dobra osobistego osób trzecich”, a może w zwrocie „W naszej akcji Ratujmy polskie zabytki” dopatrzył się kryptoreklamy? Odpowiedzi do tej pory nie uzyskałem także na moje pytanie gdzie mój komentarz się podział. Po co więc zachęcać ludzi do wyrażania swojego zdania jeżeli nie ma się zamiaru tego publikować.
  Dobrze i bezpiecznie jest pokazywać jakie piękne i odnowione mamy zabytki, jak o nie dbamy, jak pielęgnujemy i wyrabiać u nieświadomych rzeczywistego ich stanu czytelników obraz sielanki, dobrobytu i państwowej opieki. Po co więc brać udział w takich akcjach jak nasza skoro jest tak dobrze a tylko kilkunastu czy kilkudziesięciu oszołomów widzi coś innego. A może by tak utworzyć własny portal tematyczny, w którym przedstawiali byśmy prawdziwy stan naszych zabytkowych budowli i nie chodzi mi tylko o zamki czy pałace ale też o inne zaniedbane i zapomniane zabytki. Jest przecież w naszym internecie trochę stron zajmujących się takimi tematami, które może razem stworzyłyby taką jedną wielką stronę zauważoną przez większą część internautów. Co o tym myślicie?


 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Przywłaszenie tekstu

28 wrz
  Dzisiaj napiszę nie o zabytkach lecz o trochę innej sprawie. Otóż szukając w internecie potrzebnych mnie materiałów natrafiłem na portal o Kresach w języku polskim i ukraińskim.   Znajdujące się tam opisy zamków zostały skopiowane z mojej strony (nawet wraz z linkami do mojego Pocztu króli polskich) i podpisane innym imieniem i nazwiskiem. Mało tego zdjęcia, które były na mojej stronie nie mojego autorstwa lecz umieszczone za zgodą ich wykonawcy również zostały tam zamieszczone a za ich autora podane zupełnie inne osoby. Napisałem do redakcji tegoż portalu oskarżając ich o kradzież materiałów i czekając na wyjaśnienie. I otrzymałem emaila z wyjaśnieniem, że: materiały pochodziły ze strony ogólnodostępnej a autor korzystał z nich częściowo. Czyli według redakcji to co jest dostępne można kopiować do woli i podpisywać się pod tym a całkowite skopiowanie stron to tylko częściowe skorzystanie z nich.
  Również rozwiązanie problemu według nich jest bardzo proste. Cytat z listu: „Co Pan proponuje? Może wymienimy się linkami?” Czyli redakcja wspaniałomyślnie umieści mój link i po sprawie. Lecz ja nie za bardzo jestem za takim rozwiązaniem.
   W dalszej części listu dowiedziałem się, że osoba która podpisała się pod moimi opisami zamków mieszka we Lwowie i „jest przedostatnim z herbu Bończa”. Według mnie to chyba nie ma się czym chwalić a wręcz przeciwnie – ukryć ten fakt jak najgłębiej. Nie wiem czemu miała służyć ta informacja redakcji. Herbowy, nie herbowy ale kradzież jest kradzieżą.
  Na następny list nie otrzymałem do tej pory żadnej odpowiedzi. Widocznie redakcja bierze mnie na przetrzymanie. Zastanawiam się właśnie co dalej począć z tym fantem. Strona dalej jest w niezmienionej formie, żadnego sprostowania ani przeprosin. Podanie adresu strony przyczyni się tylko do jej reklamy.
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Dawne wspomnienia.

16 paź
  Z racji mojego zainteresowania zabytkami często „buszuję” po internecie. Zauważyłem na sporej ilości stron niemieckich opisujących zamki czy pałace (oczywiście nie na wszystkich stronach) taki podział. A mianowicie: np. zamki polskie, zamki na Śląsku, zamki w Prusach lub np. Prusy Wschodnie, Zachodnie, Śląsk a mówiące o chwili obecnej. Tak więc wymienione wcześniej regiony dla nie znających geografii nie leżą w Polsce, Litwie czy Czechach a są na terenie Niemiec. Podobnie sprawa wygląda z naszymi zabytkami na tzw. Kresach. Głównie odnosi się to do części obszaru obecnej Ukrainy chociaż nazwa ta obejmuje także Białoruś czy Litwę. Tak jak i w niektórzy Niemcy my także żyjemy w granicach przedwojennych. Mamy „swój” Lwów chyba najczęściej wymieniane i wspominane miasto na wschodzie natomiast Niemcy mają „swój” Wrocław –Breslau. Starsi ludzie wspominają miejsca swojego dzieciństwa bez względu na pochodzenie a młodsi czasem je odwiedzają chcąc zobaczyć tereny, o których z takim rozrzewnieniem opowiadają ojcowie czy dziadkowie. Czasem chcą odzyskać zniszczony obecnie pałac należący wcześniej do ich rodziny tak jak to ma miejsce np. w woj. warmińsko – mazurskim z chęcią odremontowania budowli. Jest także kilka fundacji niemieckich, które także opiekują się kilkoma pałacami czy zamkami zarówno na Pomorzu, Mazurach jak i na Śląsku. Niestety jeżeli chodzi o „nasze” zabytki na wschodzie to jest gorzej niż źle. Nas nie stać na ich remonty a i odzyskanie ich nie jest takie proste. Nie potrafimy uporać się z tym tematem w kraju a co dopiero zagranicą. Ukraina boryka się z podobnymi problemami w dziedzinie ochrony zabytków jak i my. Dlatego prawie każdy chętny na zakup starego pałacu czy zamku do tej pory przyjmowany był niemal z „otwartymi ramionami”. Wykorzystały to różne firmy oraz fundacje z Ukrainy czy Rosji. Zakupiły jeszcze w miarę dobre pałace, powywoziły z nich co się dało (rzeźby, tynki z freskami, piece, boazerie itp.) tłumacząc to ich renowacją i zabezpieczeniem na czas remontu i tyle było o nich słychać. Obecnie nie można ustalić gdzie przedmioty te się znajdują, firmy czy fundacje rozpadły się i szukaj wiatru w polu. Tak więc nie tylko u nas zabytki skazane są na zapomnienie.
A co Wy myślicie o takim „podziale” na stronach www?
 

PS. Anaste – odnośnie Twojego komentarza dotyczącego malowania po zabytkach załączam zdjęcie domu w miejscowości Folkstone w Anglii. Nie jest to wprawdzie bardzo stary zabytek jednakże malowanie po murach to nie tylko nasza specjalność.  

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Smutna statystyka.

25 wrz

Taka mała statystyka.
Przed drugą wojną światową na terenie Polski było około 6500 pałaców. W 2009 roku według statystyk GUS jest ich 2021. Zamków w tymże roku naliczono 419. Dworów było ok. 30 000 dziś 3000 z czego 2000 wymagają szybkiego remontu bo za kilka lat może ich już nie być.
W tej statystyce trzeba wziąć jednak pod uwagę fakt, że Polska przedwojenna była większa o Kresy Wschodnie a tam znajdowało się wiele zamków, pałaców i dworów i one też wliczane są do całości. Po drugiej wojnie starciliśmy 75 000 km2 ziem a w tym wiele zabytkowych budowli. Chociaż z drugiej strony przybył nam Śląsk -zagłębie pałacowo-zamkowe więc może się to wyrównało?

Najsmutniejsze jest to, że nie wszystkie pałace i zamki, które od tego czasu zniknęły zniszczone zostały podczas wojny. Wiele z nich zrujnowano za czasów komunizmu. Przeważnie materiał z nich posłużył jako budulec dla stawianych willi ówczesnych prominentów. Ale i obecnie niszczeje i ginie wiele budowli gdyż opieka nad nimi jest bardzo nikła. Można by powiedzieć, że żadna.
 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii