RSS
 

Archiwum - Październik, 2012

A może przykład z Zachodu?

15 paź
  Zawsze denerwowało mnie nasze odwoływanie się do Zachodu. Bo na Zachodzie to, bo na Zachodzie tamto, a tam robią tak a w innym jeszcze miejscu inaczej. Jako naród zawsze walczyliśmy o wolność lecz chyba nie potrafiliśmy stworzyć swojego wzorca, na który byłby zapatrzony Zachód. Szczególnie oczy zwrócone na Zachód ma każdy z naszych rządów, niezależnie od przynależności partyjnej czy politycznej. Najdziwniejsze w tym jest to, że zawsze za przykład podaje się nam nie to co jest tam dobre i warte odwzorowania lecz to co w naszych warunkach sprawdza się słabo lub wcale. A wytłumaczenie jest jedno „bo na Zachodzie tak jest”. I zastanawiam się dlaczego nie możemy zrobić czegoś, nie patrząc na Zachód aby tam mówiono „zróbmy tak bo w Polsce tak jest”?

   Panie Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jeżeli już tak mamy patrzeć na ten Zachód to weźmy też te dobre przykłady dbania o zabytki.
Np. w Wielkiej Brytanii powstała w 1983 roku organizacja zwana English Heritage (pełna nazwa: Historic Building and Monuments Commission for England) zajmująca się dbaniem o zabytki budownictwa a jej powstanie wiązało się z rozwiązaniem działających do tej pory innych instytucji, którym nie za bardzo opieka nad zabytkami się udawała. Obecna organizacja ma pod swoja opieką około 400 zabytków na terenia całej Wielkiej Brytanii. Finansowana jest przez Departament Kultury, Mediów i Sportu odpowiednik naszego Ministerstwa KiDN ale oprócz tego ma swoje źródła dochodów. W zależności od atrakcyjności, wielkości czy stanu zachowania budowli ceny biletów są zróżnicowane, w zachowanych w dobrym stanie zabytkach znajdują się sklepy z pamiątkami, kawiarenki. A jeżeli chcemy taniej zwiedzać obiekty należące do English Heritage możemy wykupić karnet roczny (47 funtów), który pozwoli nam bezpłatnie oglądać wszystkie będące we władaniu organizacji zabytki.
   Jest także inna organizacja zajmująca się ochroną zabytków pod nazwą National Trust for Places of Historic Interest or Natural Beauty opierająca się w dużej mierze na pracy wolontariuszy. Jej zadaniem jest utrzymywać i chronić wybrzeże, budynki i krajobraz podległych sobie krajów (Anglia, Walia i Irlandia Północna). Zadanie wykonuje zarówno przez działania fizyczne, jak również przez edukację. W obszarze zainteresowania organizacji jest 1141 km wybrzeża, 215 domów i ogrodów, 40 zamków, 76 rezerwatów naturalnych, 6 miejsc światowego dziedzictwa kulturalnego, 12 latarni morskich i 43 pubów i gospód. W roku 2008 obiekty dozorowane przez National Trust zwiedziło 50 mln osób. Organizacja liczy 3.6 mln członków
   Oczywiście w Wielkiej Brytanii zabytkowych budowli jest o wiele więcej lecz trudno byłoby znaleźć takie jak u nas, rozpadające się zamki, pałace czy domy. Może podejście do zabytków Brytyjczyków jest inne niż u nas? Chcą aby następne pokolenia jak najdłużej mogły oglądać i podziwiać budowle swoich przodków, uczyć się historii nie tylko z książek ale i w terenie móc dotknąć wiekowych kamieni czy zobaczyć pomieszczenia, po których kiedyś chodzili królowie, książęta, lordowie itp. I w jednakowy sposób dbają o to Szkoci, Walijczycy czy Anglicy.

   Czy u nas nie można stworzyć czegoś podobnego? Zamiast co roku przyznawać dotacje na remont poszczególnych zabytkowych budowli stworzyć jedną organizację, która miałaby dbać, chronić, odnawiać zabytki ale jednocześnie jej działanie było cały czas kontrolowane (niestety bez tego nic się u nas nie osiągnie).
  Ponieważ wiele w naszym kraju niszczejących zabytków jest w rękach prywatnych (na ten fakt głównie powołują się urzędy w swoich pismach gdy pokazujemy ich niemoc) może wprowadzić ustawę automatycznie odbierającą taki zabytek jego dotychczasowemu właścicielowi bez możliwości odwołań do innych urzędów czy instancji. Wiem, że pomysł dość kontrowersyjny (bo to przecież jest moje, prywatne) ale w przypadku zabytku powinniśmy kierować się innymi kategoriami. Otóż zabytek to własność nas wszystkich, ktoś kto uważa, że jest on jego bo go kupił (często za przysłowiową złotówkę) jest w błędzie. Nikt go nie będzie wyrzucał gdy o niego dba i pielęgnuje ale gdy doprowadza do ruiny budowle, w których nawet nie mieszka a tylko czeka na ich całkowite zniszczenie by później móc sprzedać atrakcyjną działkę, w takim przypadku odebranie obiektu jest całkowicie zasadne i konieczne (patrząc na dobro ogółu a nie cwanej jednostki).
   Również ktoś kupujący zabytek powinien wykazać, że jest w stanie go utrzymać, wyremontować i o niego dbać. Pewnie dla niektórych znowu ogranicza to nasze swobody ale mając swój samochód jednak musimy podporządkować się obowiązującym na drodze przepisom i podobnie niech rzecz się ma z naszymi zabytkami. W myśl zasady dbasz – masz, nie dbasz – nie masz.

 

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Ochrona zabytków