RSS
 

Archiwum - Lipiec, 2012

Akcja "Otwarte zabytki"

10 lip
  W dniach 3 – 24 lipca 2012 roku trwa społeczna akcja pod nazwą „Otwarte zabytki” a jej celem jest uzupełnienie rejestru zabytków. Organizatorzy zwracają się do internautów o przysyłanie zgłoszeń, zdjęć zabytków, o których jest im wiadomo.
  Moim skromnym zdaniem wiele z tego nie wynika dla samych zabytków. Nic w ich wyglądzie nie zmieni, nikt się nie zainteresuje ich ochroną a na papierze przybędzie więcej zrujnowanych i zniszczonych obiektów. Poza tym taką pracę powinni wykonać biorący za nią pieniądze urzędnicy a nie zwykli ludzie z podatków, których są oni utrzymywani. Bo chyba o wiele szybciej i prościej jest wysłać z Ministerstwa pismo do gmin o zinwentaryzowanie na ich terenie zabytków a jedna czy dwie osoby z gminy prace tę mogą swobodnie wykonać w ciągu kilku dni. Znowu obszary gmin nie są wielkie. Pytanie tylko komu to jest potrzebne bo tym co z urzędu zajmują się zabytkami na pewno nie.
Inna sprawa to finansowanie pomysłu. Jest Centrum Cyfrowego Projektu, jest jego dyrektor, pracownicy a więc jest i pensja. Dlaczego robotę za nich maję odwalać inni. I jeszcze to „akcja społecznościowa” ? Z racji wieku pamiętam dawne „czyny społeczne” i nie kojarzy mnie się to najlepiej. Kwestia gustu.
  Mając na uwadze odzew ludzi na naszą akcję „Ratujmy polskie zabytki”, w której to przynajmniej próbujemy zwrócić listownie uwagę urzędów na konkretne, niszczejące budowle a nie sporządzamy tylko kolejną ich listę, chyba zainteresowanie nie będzie zbyt duże. Jak to wygląda u nas można przeczytać w poprzednich moich postach odnośnie podsumowań z naszych działań. Na pewno, pomimo różnych zdań, w akcji „Otwarte zabytki” wezmą udział osoby zaangażowane w naszej akcji „Ratujmy polskie zabytki” ale to mimo wszystko chyba zbyt mało aby stworzyć kompletny rejestr zabytków. Na innych nie ma za bardzo co liczyć.
  Podobnie będzie gdy organizatorzy „Otwartych zabytków” będą chcieli wcielić w życie inne pomysły jak np. sprzątanie zabytków. Kilka miesięcy temu miałem identyczny pomysł lecz do niego potrzeba wykonawców. Sam nie dam rady a do uprzątnięcia jest bardzo wiele. Nawet kilkadziesiąt osób to zbyt mało. A jeżeli wysłanie przez komputer gotowego listu do urzędu jest tak wielką i skomplikowaną sprawą to co dopiero mówić o osobistym, fizycznym zaangażowaniu. Mrzonki i utopia.
 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Różne akcje