RSS
 

Archiwum - Luty, 2011

Portal z Płoniny – ciąg dalszy

15 lut
  Powracam do sprawy portalu z zamku Niesytno w Płoninie. Dla niewtajemniczonych w sprawę informuję, że chodzi o przeniesienie portalu zamkowego z Płoniny do zamku w Tarnowicach Starych. Ponieważ jest to kilkuset kilometrowa odległość i inne województwo prawdopodobnie nie spodziewano się wykrycia tej „przeprowadzki”. „Odnalazł” go jeden z internautów i o tym fakcie poinformowano odpowiednie władze. Okazało się, że portal zdemontowany został bez zgody odpowiedniego urzędu (pomimo, że zamek jest własnością prywatną wszelkie przeprowadzane w nim prace wymagają zgody konserwatora) i aż do 2010 roku uważano go za skradziony. Sprawa została skierowana do prokuratury i wyjaśniają ją także konserwatorzy z obu województw. I tutaj zaczynają się schody.
  Dopiero teraz okazało się, że portal do konserwacji oddał właściciel zamku w Płoninie. Lecz dlaczego nie poinformował wcześniej o tym konserwatora tylko pozwalał mniemać, że portal skradziono? Właściciel zamku w Tarnowicach Starych a jednocześnie konserwator tegoż portalu ma umowę na wykonanie jego renowacji. Czyż nie wydaje się dziwny fakt, że właściciel zamku w Płoninie, pytany o remont zabytku twierdzi, że nie ma zamiaru nic tam robić ze względu na brak pieniędzy (co zdarza się dość często właścicielom zabytkowych budowli) a oddaje do odnowy zamkowy portal? Przecież taka renowacja sporo kosztuje i po co w takim razie odnawiać portal gdy cała budowla rozsypuje się. Czy nie taniej jest przeprowadzić odnowę na miejscu nie wykuwając a później montując na powrót portal? Według mnie sprawa wyglądała tak. Portal a możliwe, że i inne znajdujące się w tarnowickim zamku detale z Płoniny zostały sprzedane. Po wykryciu faktu przeniesienia portalu spisano umowę o jego konserwacji. Może w trakcie śledztwa okaże się, że są także i inne umowy na konkretne elementy architektoniczne znajdujące się w Tarnowicach Starych a pochodzące z Płoniny. Ciekawi mnie także to, jak długo na zapłatę za renowację portalu czekał przeprowadzający ją konserwator aż w końcu zdecydował się wmontować portal do swojego zamku. A co by zrobił gdyby teraz otrzymał pieniądze?
  Justyna Bezia z katowickiego Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków twierdzi, że w myśl umowy portal „Został przekazany w trwałe użyczenie w zamian za wykonaną renowację”. Jest również zdania, że nie ma sensu oddawania portalu skoro zamek w Płoninie to ruina a w Tarnowicach Starych jest w pełni eksponowany i ma zapewnioną stałą ochronę i konserwację.
  Innego zdania jest Wojewódzki Konserwator Zabytków we Wrocławiu. Portal jak i pozostałe elementy powinny powrócić do Płoniny.
Cała sprawa toczy się w prokuraturze. Słowo „toczy” jest jak najbardziej trafnym określeniem. Ona nie „biegnie”, nie „idzie” ona się po prostu toczy. Tym bardziej, że nie jest zbyt emocjonująca. Trochę ‘kamieni” przeniesiono z jednego miejsca na drugie i o to cały raban. Jest jeszcze jedna kwestia, o której nikt nie wspomina a dla prokuratury i konserwatorów trochę niewygodna. Otóż sprawa dotyczy człowieka, który otrzymywał nagrody i wyróżnienia za wzorowo prowadzone prace remontowe na zamku w Tarnowicach Starych a teraz może się okazać, że nie wszystko było robione zgodnie z przepisami. I na pewno jest kilka osób, które modlą się gorąco aby nie znalazł się ktoś dociekliwy i ciekawy z jakich to jeszcze innych zabytkowych budowli pochodzą znajdujące się tam elementy czy rzeźby. Bo chyba nie wszystko zostało oddane do odnowy i zapomniano bądź nie było pieniędzy aby za wykonaną pracę zapłacić.
 
 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Zamki

 

Pałac w Łupawie

13 lut
  Był sobie w miejscowości Łupawa pałac. Początek budowy to rok 1683 a jego budowniczym był Joachim Ernest von Grumbkow. Budowla powstała na miejscu wcześniejszego zamku, który został zniszczony podczas wojny trzydziestoletniej. Pałac zbudowany został z cegieł a będące pod nim piwnice były kamienne. W XVIII wieku pałac został rozbudowany i uzyskał kształt litery „L”. Główne skrzydło było dwukondygnacyjne, z czterospadowym dachem a dwoma kominami natomiast skrzydło boczne było parterowe.
  Pałac nie posiadał żadnych ozdób zewnętrznych. Wnętrze również nie kipiało od przepychu jednakże tam można było widzieć różne ozdobne detale. Np. koliste plafony na sufitach czy ornamenty na ścianach. W oczy rzucała się wielka klatka schodowa z dębowymi schodami przy ścianach bocznych, które łączyły się na półpiętrze by później biec wyżej. Tralki i kończące bieg schodów słupki były bogato rzeźbione.
Pałac w swoich progach gościł między innymi cesarza Francji – Napoleona gdy z wojskami maszerował na Moskwę.
  Budowla w całości przetrwała wojnę by po jej zakończeniu, na dwadzieścia lat stać się siedzibą Państwowego Gospodarstwa Rolnego. Jak bez mała wszystkie takie obiekty gdzie miały swoją siedzibę PGR-y tak i ten został opuszczony w stanie kompletnej ruiny. W żadnym z takich pałaców PGR nie przeprowadził choćby drobnego remontu. Gdy budynek nie nadawał się już do użytku zostawał opuszczany i zostawiany samemu sobie. Po jakimś czasie nadawał się już tylko do rozbiórki.
  Czas przeszły w jakim opisałem pałac jest jak najbardziej właściwy. Zniknął bowiem z powierzchni ziemi wiekowy zabytek by zrobić miejsce następnej budowli. Jest to zbudowany w stylu klasycystycznym dworek, który to wraz z przyległym parkiem należy do prezydenta Słupska.
Po co było ratować stary zabytek, ładować kupę pieniędzy w jego remont gdy mniejszym kosztem można zbudować nowy budynek. A, że należy do osoby będącej u władzy? Pewnie stało się to przypadkiem jak zwykle w takich razach.
  Dziwię się tylko, że powstała ścieżka historyczno rekreacyjna „Szlakiem dziedzictwa kulturowego Gminy Potęgowo” omija miejsce dawnego pałacu.
 

Pałac w Łupawie przed II wojną.

Dębowe schody



Pałacowe pokoje z portretami, ozdobnymi stropami, kominkami. 
I w takich pomieszczeniach później mieścił się PGR.
 
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Pałace

 

Portale

06 lut
  Opisywałem wcześniej zamek, lochy czy kartusze herbowe. Teraz słów kilka o portalach. Jest to ozdobne obramienie drzwi. Występowały one głównie w zamkach a w późniejszych czasach w pałacach. Początkowo portale były w kształcie łagodnego łuku. Następnie było to kilka łuków cofających się w głąb ściany z tzw. archiwoltami tzn. ozdobnymi ornamentami. Takie portale powstawały w czasach romańskich. Następnie w czasach gotyku portal był w kształcie ostrołuku lecz zdobienia i cofające się łuki pozostały. Późniejsze style – renesans oraz barok to powrót do łagodnych pojedynczych łuków lecz ozdobami były różne rzeźby czy atlanty podtrzymujące balkony. Powstawały wtedy bogato zdobione portale niekiedy nawet dwukondygnacyjne. Tak ozdobione wejście było niejako wizytówką zamożności właściciela budowli. Dochodziły do tego zdobione opaski okienne, różne sgrafitti na zewnętrznych ścianach budynków a także mniejsze architektoniczne detale ozdobne jak fryzy, pilastry itp.  
   Poniżej zamieszczam kilka zdjęć portali z zamkowych i pałacowych budowli.
 

Zamek krzyżacki w Radzyniu Chełmskim – portal gotycki

Zamek krzyżacki w Bierzgłowie. Rzeźba w portalu z 1305 roku.

Zamek krzyżacki w Pokrzywnie – portal ostrołukowy

Ostrołukowy portal na zamku w Grodźcu

Zamek w Kostrzyniu nad Odrą

Portal bramy wjazdowej na zamku w Oleśnicy.

Ozdobny portal zamkowy w Płakowicach


Dwa podobne XIX-wieczne portale. U góry w zamku w Kamieńcu Ząbkowickim,
na dole zamek Rajsko.

I na koniec bogato zdobiony, kilku poziomowy portal na zamku Heidelberg w Niemczech
 
 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Pałace, Zamki